Portale społecznościowe zmieniają świadomość ludzi

Portale społecznościowe zmieniają świadomość ludzi

Social Media to zjawisko, o którym od jakiegoś czasu całkiem sporo się mówi. Głównie dlatego, że przyczynia się do zmian świadomości społeczeństw czy w zakresie budowania wzajemnych relacji. Warto jednak zacząć od wyjaśnienia, czym tak naprawdę są media społecznościowe.

Najprostsza i tym samym najtrafniejsza definicja SM (mediów społecznościowych) wyjaśnia, że są to kanały komunikacji między ludźmi, które umożliwiają interakcję oraz dzielenie się wiadomościami o sobie za pomocą różnych narzędzi, takich jak blogi, fora, komunikatory, opcje udostępniania zdjęć, filmików wideo, plików muzycznych, itd.

Granica prywatności w Internecie – istnieje?

Strony internetowe, takie jak portale społecznościowe, na których większość z nas posiada własne konto to całkiem sympatyczna możliwość kontaktowania się z dawnymi znajomymi, dająca szansę na dowiedzenie się, co słychać u tych, którzy wyprowadzili się z naszego miasta, których nie widujemy na co dzień. Patrząc z innej perspektywy, serwisy te stają się trochę niebezpieczne. Nie dość, że na portalach często udostępniamy pełny pakiet informacji o sobie, swoim życiu, miejscu zamieszkania, to jeszcze wywlekamy najintymniejsze szczegóły naszego życia. Opisujemy dokładnie, w jakim stanie byliśmy po sobotniej imprezie, gdzie zrobiliśmy zakupy oraz co zjedliśmy na śniadanie.

Trudno nie zauważyć, że powoli przesuwa się granica prywatności obowiązująca na portalach społecznościowych. Udostępniamy znajomym z portalu intymne przemyślenia, wywlekamy na „światło dzienne” swoje frustracje, obawy oraz pragnienia. Już nie siedzimy z przyjacielem przy kubku dobrej kawy, opowiadając mu po cichu jak bardzo samotni się czujemy, a wrzucamy na „tablicę” post, mówiąc o swoim nieszczęściu nie jednej, bardzo bliskiej nam osobie, a tym, których mamy wśród internetowych znajomych (lub nawet wszystkim – gdy nie zablokujemy widoczności naszego profilu przed obcymi).

Ja i „niewielkie” grono przyjaciół na Facebooku

No właśnie... Liczba naszych znajomych na portalach społecznościowych jest zazwyczaj imponująca. Nagle wszyscy (nawet typowe „szare myszki”) stają się „lwami salonowymi” i okazuje się, że w „skromnym” gronie najbliższych znajomych mają około 300 osób. Czy to możliwe, żeby większość z nas w gronie znajomych miała ponad 300 osób? Zależy kogo nazywamy znajomym, jednak wydaje się to dość mało prawdopodobne.

Ciekawą teorię sformułował brytyjski antropolog Robin Dunbar, który powiedział, że liczba osób, z którymi możemy pozostawać w społecznych relacjach nie przekracza 150. Nie wlicza się w to ludzi, których poznaliśmy raz na imprezie i z którymi nigdy więcej nie rozmawialiśmy, czy koleżanki z przedszkola, z którą w wieku dorosłym nie mamy już żadnego kontaktu. Jednocześnie do tego grona wliczeni są np. znajomi ze szkoły średniej, z którymi prawdopodobnie zamienimy kilka słów przy okazji przypadkowego spotkania.

Tymczasem na Facebooku (najpopularniejszym portalu) znajomych mamy nagle 400, a czasem i dużo więcej. Czy oznacza to, że do grona naszych „przyjaciół” zapraszamy osoby, które widzieliśmy raz w życiu lub ludzi, z którymi nie witamy się na ulicy, ale kojarzymy je i wysłaliśmy im zaproszenie? Prawdopodobnie tak.

Idealna wersja mnie i mojego życia na portalach społecznościowych

Nasze metamorfozy osobowościowe w serwisach społecznościowych nie kończą się na ilości znajomych.

Nie tylko koloryzujemy, opisując jak bogate jest nasze życie towarzyskie. Zdjęcia, które publikujemy to najbardziej udane i najkorzystniejsze spośród wszystkich, jakie posiadamy, do tego często spotykające się przed udostępnieniem z Photoshopem. Chwalimy się wakacjami, fajną pracą, udanymi zakupami. Chcemy pokazać się w jak najlepszym świetle. Z jednej strony obnażamy się przed sporą grupą ludzi, a z drugiej przedstawiamy tylko tą część siebie, którą naszym zdaniem warto pokazać.

Czy warto korzystać z internetowych społeczności?

Czy zdjęcia USG naszego przyszłego dziecka lub wulgarne wpisy są dobrą formą korzystania z portali społecznościowych? Z pewnością jesteśmy świadkami postępujących zmian sposobu komunikacji, robienia zakupów, a także przeobrażeń ludzkiej świadomości. Oczywiście portale społecznościowe dają naprawdę ciekawe możliwości. Warto jednak z nich korzystać „z głową”. Udostępniając materiały, treści czyli content, wyrażając tam swoje zdanie na jakiś temat, pamiętajmy o tym, że to, co publikujemy, zostaje w Internecie na stałe. Nie jest również tajemnicą, że pracodawcy sprawdzają swoich pracowników na portalach, więc opanujmy nerwy na szefa.

Starajmy się chronić w Sieci swoją prywatność i nie udostępniać innym zbyt wielu informacji o sobie. Zawsze czytajmy regulamin serwisu, do jakiego się zapisujemy, a także przeglądajmy od czasu do czasu swój profil, grupy do których należymy, znajomych, itd. Nie wpadajmy w panikę i nie usuwajmy od razu konta. Portale społecznościowe są dla ludzi. Dają możliwość kontaktu z osobami, z którymi nie widujemy się na co dzień, poznawania osób o podobnych do naszych zainteresowaniach oraz podglądania tego, co polecają nasi znajomi..

Niniejszy artykuł jest wyrazem wiedzy i poglądów autorów i nie może być podstawą do wysuwania jakichkolwiek roszczeń. Właściciel serwisu nie gwarantuje, że zawarte w dokumencie informacje są zgodne z prawdą i nie ponosi odpowiedzialności za szkody, jakie mogą wyniknąć z podjęcia decyzji na podstawie informacji zawartych w niniejszym dokumencie.